Oczyszczanie - prawdy i mity

2021-02-12
Oczyszczanie - prawdy i mity

Mycie twarzy – jakie to proste! Otóż okazuje się, że tak naprawdę niewiele z nas wie, jak robić to prawidłowo - krok po kroku… Bardzo często wpadamy w pułapki niewiedzy, zasłyszanych mitów czy krążących plotek. Wolimy znane kłamstewka od poszukiwania rzetelnej wiedzy… dlatego właśnie postanowiłyśmy zmierzyć się z najczęstszymi mitami i radami dotyczącymi prawidłowego oczyszczania twarzy.




Wystarczy przemyć twarz wodą, aby skóra była czysta. 

Zdecydowanie nie!
Warto wiedzieć, że większość zanieczyszczeń na naszej skórze z trudem rozpuszcza się w wodzie i zmycie ich wyłącznie przy jej użyciu często nie jest możliwe. Wynika to po pierwsze z faktu, że na całym ciele mamy rozmieszczone ujścia mieszków włosowych przez które na powierzchnię skóry wydobywa się sebum – mieszanina tłuszczy (one bardzo nie lubią wody)... Ta mieszanina tłuszczy wraz z wydzieliną gruczołów potowych tworzy na powierzchni skóry ochronny film. „Przyczepione” do niego silne zanieczyszczenia (czy też mocny makijaż) usunąć może tylko „coś” o podobnym charakterze tłuszczowym. Taki produkt rozpuści zanieczyszczenia i pozwoli na delikatne ich usunięcie. 
  

 

Wystarczy jeden produkt do oczyszczania

I tak i nie. Wszystko zależy od Twojego typu skóry, od tego, jakie ma ona wymagania i na ile Ty umiesz odpowiednio o nią dbać. Jeśli jesteś posiadaczką skóry suchej i nie stosujesz makijażu oraz filtrów słonecznych, delikatna pianka do oczyszczania twarzy może okazać się wystarczająca. Jeśli jednak lubisz się malować, to pamiętaj, że w przypadku silnie tłuszczowych produktów, jakimi są filtry przeciwsłoneczne czy kosmetyki do makijażu (a szczególnie te wodoodporne), delikatne detergenty są niewystarczające, a mocne pocieranie skóry może jej tylko zaszkodzić i podrażnić ją. Wówczas łagodne kosmetyki oczyszczające do twarzy, jak pianki czy żele świetnie sprawdzą się w codziennej rutynie jako drugi krok mycia, zaraz po olejku, balsamie czy maśle do demakijażu.
  
 

 

Im silniej odtłuszczające produkty, tym lepiej skóra oczyszczona i zdrowsza!

 
Fałsz! Dokładne mycie twarzy jest ważne, ale najlepiej jeśli przebiega bez naruszania naszej naturalnej bariery hydrolipidowej. Działając agresywnie (np. zasadowym mydłem), pozbędziemy się ze skóry nie tylko zanieczyszczeń, ale też filmu ochronnego, możemy naruszyć też strukturę lipidów w samym naskórku prowadząc do powstania tzw. mikrouszkodzeń. Efekt? Skóra owszem, będzie czysta, ale stanie się ściągnięta, spięta, szybko wysuszająca się i skłonna do podrażnień. No i najważniejsze - będzie produkować coraz więcej sebum, którego nadmiar może sprzyjać powstawaniu niedoskonałości. W przypadku skór łojotokowych tworzy się tzw. błędne koło. Dlatego pamiętaj, że skóra czysta - wcale nie oznacza „skrzypiąca” od czystości. Im łagodniejsze produkty, o bardziej przyjaznym dla skóry pH i składnikach myjących tym lepiej. Świetnym wyborem są pianki do oczyszczania twarzy i łagodne żele. A jeśli masz do zmycia silny makijaż czy też krem z filtrem SPF użyj w pierwszym kroku preparatu, który delikatnie i skutecznie go rozpuści: olejku, pasty, balsamu czy masła do demakijażu.
Uwaga! W Uzdroviscu zadbałyśmy, aby nasze pianki oczyszczające do twarzy nie naruszały naturalnej bariery skórnej i dlatego pH skóry po myciu nimi, nadal mieści się w przedziale fizjologicznego pH skóry, czyli między 4,5 a 6. 
 

Płyn micelarny zastępuje tonik 

Nie! To zupełnie dwa różne produkty, które pełnią zasadniczo odmienne funkcje. Zadaniem płynu micelarnego jest łagodne usunięcie zanieczyszczeń. Dlatego w jego składzie znajdziesz detergenty. Trzeba też zawsze pamiętać o zmyciu ich pozostałości ze skóry! Zadaniem toniku jest natomiast szybkie przywrócenie skórze prawidłowego pH po myciu i działanie pielęgnacyjne już w pierwszym kroku. To ważny krok ku zdrowiu skóry, bo przywracając odpowiednie pH pomagamy wrócić też mikroflorze skóry do stanu równowagi (pamiętajmy, że każde mycie ją narusza). Dzięki temu jest ona lepiej chroniona, miej skłonna do podrażnień, po prostu zdrowsza. Warto postawić na produkty, które mogą dać dodatkowy benefit pielęgnacyjny, jak np. bezwacikowy tonik-esencja nawilżający oparty na naparze z nagietka i dziewanny. Nie tylko przywraca pH, ale też łagodzi i działa silnie nawilżająco za sprawą kwasu hialuronowego (o 4 rozmiarach cząsteczek) i węglowodanom. Dodatkowo zawarty w nim standaryzowany ekstrakt z nagietka, dzięki rutynie, dba o wzmocnienie naczyń krwionośnych. To zarówno tonik, jak i świetny, naturalny nawilżająco-łagodzący pierwszy krok pielęgnacji.  

 

Mleczko do oczyszczania może pozostać na skórze - wystarczy, że jego nadmiar zdejmiemy wacikiem

NIE! Zasada jest prosta. Wszystkie preparaty, które zawierają w sobie detergenty koniecznie trzeba obficie i skutecznie spłukać wodą. W przeciwnym wypadku zalegające na naszej skórze mogą nie tylko blokować wnikanie składników aktywnych z nakładanych później kosmetyków, ale też prowadzić do podrażnień.


  

 

Tonik jest produktem oczyszczającym 

Nie!
Choć wiele osób wciąż w ten sposób myśli. Tonik nie zawiera w sobie, a na pewno nie powinien zawierać, detergentów. Jest on produktem do naniesienia i pozostawienia, a jego główną funkcją jest przywrócenie skórze prawidłowego pH po myciu. Po co? Przeczytaj mity powyżej. 
  

 

Wysyp krostek i zmian trądzikowych to znak, że niedostatecznie oczyszczamy skórę twarzy

I tak i nie. Na pewno pomijanie kroku, jakim jest wieczorny demakijaż może prowadzić do powstawania większej ilości niedoskonałości na skórze. Tworzeniu się krostek może też sprzyjać fakt niestosowania peelingu. Pozostające na skórze martwe komórki naskórka mogą nagromadzić się przy ujściu mieszka włosowego i zatkać przepływ wydzieliny tłuszczowej, a stąd już prosta droga do rozwoju infekcji bakteryjnej…  Nie oznacza to jednak, że częstsze mycie i peelingowanie zapobiegnie problemom i jest lekarstwem na wszystko. Jeśli mamy cerę trądzikową to proces wpływający na powstawanie zmian zapalnych jest dużo bardziej skomplikowany i warto w tym przypadku wprowadzić całościowy plan leczenia i pielęgnacji, najlepiej w konsultacji z lekarzem specjalistą.   
  

 

Im częściej i mocniej będziemy peelingaować twarz, tym będzie gładsza i w lepszym stanie

Nie! Takie działanie może jedynie powodować większą ilości problemów. Złuszczając intensywnie naskórek możemy doprowadzić nawet do jego nadmiernego ścieńczenia, sprawić, że zamiast stać się gładszy i zdrowszy, będzie zbyt cienki i podatny na podrażnienia. Dlatego wykonywanie takiego zabiegu raz w tygodniu odpowiednio dobranym do naszej cery kosmetykiem (np. peeling enzymatyczny, mikroziarnisty, kwasowy) najczęściej jest wystarczające. Pamiętajmy, że po zabiegu złuszczania skóra potrzebuje czasu na wzmocnienie i regenerację. Tylko zachowanie zdrowego balansu da zadowalające efekty.
  
 

 

Jeśli stosuję płyn micelarny, nie potrzebuję już toniku

 
I tak i nie. Rzeczywiście, dobrze przygotowane płyny micelarne często w niewielkim stopniu wpływają na zmianę pH skóry. Mimo wszystko warto sięgnąć wówczas po produkt, który pełni więcej funkcji, niż tylko ta podstawowa, wynikająca z definicji toniku. Świetnym wyborem będzie np. tonik-esencja, który wykazuje też działanie łagodzące i nawilżające. Pamiętaj, że płyn micelarny najczęściej wymaga użycia wacika, a ten zawsze będzie powodował podrażnienie skóry!

 

Bez użycia wacika czy ręczniczka nie oczyszczę dobrze skóry 

Nie! Tak naprawdę wcale nie potrzebujesz wacika (narzędzia tortur dla twojej skóry), aby odpowiednio zadbać o skórę twarzy! Najlepszym i najefektywniejszym, a przy okazji najłagodniejszym narzędziem do oczyszczania są twoje dłonie. Przesuwając je delikatnie po skórze unikasz jej naciągania, za to możesz od razu „zafundować” jej masaż. To Ty kontrolujesz siłę nacisku (a przecież wiemy, że nie o nią tu chodzi). Przy oczyszczaniu najważniejsza jest cierpliwość. Nie spiesz się. Masuj skórę delikatnie preparatami, które powoli i skutecznie rozpuszczą wszelkie zanieczyszczenia i makijaż. Jeśli nie będziesz działać na skórę przemocowo, odwdzięczy Ci się jasnym i promiennym wyglądem.
UWAGA! Doskonałe do delikatnego oczyszczania skóry dłońmi są pianki myjące. Po pierwsze dozują naprawdę niewiele ilość detergentu, a po drugie dają zachwycające uczucie chmurki na skórze, co powoduje, że automatycznie działasz łagodniej, chcąc to delikatne uczucie zachować jak najdłużej. Warto też zrezygnować z wacików do nanoszenia toników. Warto być eco, wszędzie tam, gdzie to tylko możliwe.
  

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixel